Artykuł sponsorowany
Dokument po niemiecku z pieczęcią, dopiskiem i skanem — co trafia do przekładu przysięgłego na polski

Dokumenty urzędowe sporządzone w języku niemieckim trafiają do tłumacza przysięgłego w najróżniejszym stanie. Czasem są to nieskazitelne oryginały z wyraźnymi tłoczeniami, a niekiedy wielokrotnie kopiowane skany z odręcznymi dopiskami na marginesach. Przekład poświadczony na język polski musi oddać nie tylko samą treść merytoryczną tekstu, lecz także odtworzyć wszystkie formalne ślady obecne na papierze. Wynika to z faktu, że gotowe tłumaczenie stanowi dokument o charakterze dowodowym. Organy administracji państwowej, sądy czy urzędy stanu cywilnego opierają swoje decyzje na poświadczonej zgodności przekładu z przedłożonym materiałem źródłowym. Dlatego każdy stempel, zagięcie czy mało czytelna sygnatura mają znaczenie dla ostatecznego kształtu tłumaczenia.
Oddanie pieczęci, podpisów i struktury graficznej oryginału
Zasady wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego precyzyjnie określają sposób traktowania elementów graficznych oraz strukturalnych. Podstawowym zbiorem takich wytycznych jest Kodeks zawodowy tłumacza przysięgłego TEPIS. Zgodnie z jego rygorystycznymi normami, tłumacz opisuje każdy odcisk pieczęci bez podejmowania prób odtworzenia jego oprawy graficznej. Adnotacja w tekście docelowym informuje o rodzaju elementu, jego kształcie, kolorze użytego tuszu lub laku oraz pełnej treści widniejącego napisu. Wszelkie godła, herby czy logotypy instytucji zostają wyłącznie zasygnalizowane słownie, ponieważ rysowanie ich w dokumencie docelowym jest niedopuszczalne.
Równie ścisłe reguły dotyczą sygnatur oraz odręcznych notatek. Każdy odręczny dopisek na marginesie wymaga przetłumaczenia i wyraźnego wskazania jego lokalizacji, aby urzędnik analizujący polską wersję wiedział dokładnie, gdzie wprowadzono zmianę w niemieckim oryginale. W przypadku podpisów, specjalista zaznacza ich obecność w określonym miejscu. Niejednokrotnie określa też charakter pisma, jeśli ułatwia to identyfikację. Układ przestrzenny gotowego przekładu w maksymalnie możliwym stopniu naśladuje strukturę materiału źródłowego. Dotyczy to w szczególności różnego rodzaju formularzy, tabel analitycznych czy urzędowych rubryk. Powtarzające się na wielu stronach pieczęcie można opisać skrótowo po ich pierwszym pełnym zdefiniowaniu, co zapobiega sztucznemu wydłużaniu objętości tekstu.
Rejestrowanie uszkodzeń oraz statusu dokumentu źródłowego
Zlecone materiały często posiadają mankamenty utrudniające odczytanie pełnej treści. Mogą to być zamazane fragmenty tekstu, wyblakły tusz, uszkodzenia mechaniczne papieru lub obcięte krawędzie w przypadku źle wykonanych kserokopii. Obowiązuje tu nadrzędna zasada: tłumacz przysięgły nie domyśla się brakującej treści i nie uzupełnia jej na własną rękę. Wszelkie luki lub zatarte słowa są rzetelnie oznaczane w nawiasach kwadratowych jako adnotacje typu [nieczytelne] lub [uszkodzone]. Taka transparentność gwarantuje, że polski sąd lub urząd otrzymuje wierny obraz rzeczywistego stanu niemieckiego dokumentu. Brakujące strony załączników również podlegają obligatoryjnemu odnotowaniu w tekście przekładu.
Kluczowym elementem tłumaczenia poświadczonego jest końcowa formuła uwierzytelniająca. To w tym miejscu specjalista oświadcza z pełną odpowiedzialnością, w jakiej formie fizycznej dokument został mu przedstawiony. Różnica między pracą na dokumencie pierwotnym a cyfrową kopią ma fundamentalne znaczenie prawne. Realizując tłumaczenia z języka niemieckiego we Wrocławiu na potrzeby urzędów i firm, biuro PLusDe weryfikuje postać dostarczonego materiału i wskazuje, czy przekład powstał na bazie oryginału, skanu, kserokopii czy wydruku komputerowego. Administracja państwowa bardzo często stawia wymóg przedłożenia tłumaczenia wykonanego wyłącznie na podstawie oryginału. Adnotacja o pracy ze skanem potrafi w niektórych przypadkach skutkować wezwaniem strony do uzupełnienia braków formalnych przed organem.
Dowodowa wierność ponad formę estetyczną
Głównym zadaniem przekładu poświadczonego jest stworzenie pełnoprawnego materiału dowodowego. Pociąga to za sobą konsekwencje dla ostatecznego wyglądu tekstu. Tłumaczenie pełne opisów pieczęci, adnotacji o uszkodzeniach oraz oznaczeń zamazanych liter wydaje się nierzadko skomplikowane w lekturze. Ta drobiazgowość decyduje jednak o jego mocy prawnej w polskim systemie administracyjnym. Urzędnik weryfikujący akta notarialne, świadectwa stanu cywilnego czy dokumentację medyczną z Niemiec dowiaduje się o dokumencie dokładnie tyle samo, ile osoba trzymająca w ręku jego pierwotną wersję.
Weryfikacja autentyczności wykracza przy tym poza kompetencje językowe. Tłumacz nie bada autentyczności niemieckiego oryginału pod kątem kryminalistycznym, a jedynie poświadcza absolutną wierność swojego przekładu w stosunku do otrzymanego nośnika. Działające od 2001 roku biuro PLusDe, prowadzone przez Annę Borycką (tłumacz przysięgły języka niemieckiego nr TP 1694/06), stosuje te reguły przy opracowywaniu aktów notarialnych, orzeczeń sądowych czy dokumentacji technicznej. Rygorystyczne przestrzeganie wytycznych pozwala uniknąć sytuacji, w której polski urząd kwestionuje kompletność przedstawionego przekładu, zapewniając sprawny przebieg procedur urzędowych.



